Życie Panny M

>> piątek, 12 czerwca 2009 13:14:55
o mattko, rok czasu jak zaginął sluch o Pannie M. Ciekawe czy moje motylki tuu jeszcze są..
ja sie zrobilam okropna larwą kochane moje.. 63,1 dzis..
ale to i tak w przod, po moichh 68,1:O


ciuuus ide tu sprzatac i was odwiedziac:D
komentarze [2]

x >> czwartek, 10 lipica 2008 16:16:22
i tak nikt juz nie czyta- a ja umieram śmiercią naturalną
komentarze [6]

fcgzdhg dfbvWBGhedazhz >> wtorek, 15 kwietnia 2008 19:28:45
miss
Nienienienienienienienienienienienienienie.
Nie jestem z nim.
Nie dbam o siebie, nic.
Tyję, tyję tyję.
Jestem dziwką wpierdalajaca wszystko.
Zbiera mi sie na okresa albo na cos takiego..
Bo swojego czasnu znów dla niego potrafilam wszystko, wszystko,wszystko poswiecieć.. Teraz znów nie potrafię zrobić nic dla siebie.
Jestem istotą wpajającą w siebie na silę radość, by zapomnieć o nim, ale...
Udwaało się, udawało, całe bycze 4 dni, a teraz, ahoj.. Nic. Nie pozostało po mej szalonej rodsci nic, to juz jakas choroba psychiczna ze nie potrafię sie smiać sama z siebie, do siebie, cieszyć? Ze potrafię sie tylko zmusić do klamstwa ze znów sie smieje?
Czemu ludzie mysla ze ja zmienilam sie przez E ? Przeiceż E nie ma nic do tego, on stał sie tylko moim ogniwem laczącym ze swiatem. A teraz ono pękło.. a mnie pochłania, cos nieznanego..
Ja chce byś kopnęla mnie na drogę ku perfekcji... Tak zajebiscie mocno, zeby mi się z głowie ułozyło, w stylu sfp, który kocham nade wszystko.
Mimo że to czeste zródlo tej mojej nienawisci do mnie, tego wulgaryzmu, buntu.. ale to jest własnie to, co kocham. To co rani, ale daje najwiecej piszczoty. Owoc zakazany....



Kocham Cię A.

Bardzo tęsknie ze E, ktroy pociesza się Korneluńcią jebaną w dupe.
komentarze [9]

she loooooves you, je jeee. >> piątek, 28 marca 2008 21:45:21
thin Przynam sie, ja wymieram. NIe mam weny.
Jutro koncze z Nim, bo nie moge byc tak traktowana:[
komentarze [8]

szum szmerem głosu >> poniedziałek, 17 marca 2008 15:28:02
SAD wszystko jest nie tak.

skrót:
okres
z E coraz gorzej, pachnie soczystym rozstaniem.
olewaniem tez.
glowka dzis.
brzydze sie.
soba?
aaaah, tak.
Wiem jedno moje drogie, bywam, a nie jestem.
Zle mi z tym, ale myslalam ze jak stane sie znów normalna, wetdy bedzie znow wszystko moglo miec sens.. Jedan znów wiem ze nic nie ma sensu.
Stałam się dobrą zbawką, obiektem.. do, dobra pomacania (?).
Tylko po co bylo mówic mi ostatnim razem (w ten czwartek) ze tak slicznie wygladam, skoro mnie..
Nas nie ma.


Dziekuje Ci, że Ty wiesz czym jest cel.
i za nogę, mordą po betonie zaczynasz mnie ciagnąc.
a niech mi ona krwawi i ropieje, moze naucze sie posluszeństwa.

moze..
komentarze [10]

I want to.. >> piątek, 7 marca 2008 14:48:25
Chcę być cynamonowym wzorkiem.

Chcę być Twoimi ukochanymi adidasami.

Chcę mieć nowy przełyk, nowe gardło, nowy ośrodek sytości.

Chcę być wytrwała.

Chcę żebyś teraz Ty się starał, tak jak teraz to robisz.

Chcę mieć mniej wyjebane na nas. Ale to dlatego że ostatnio mieliśmy kryzys.

Chcę żeby działały na mnie wszystki środki. Jedno Tussi i jazda.

Chcę nie być uzależniona od M.

Chcę iść znów na solarium..

Chcę być niepłodna do dnia jak zdecydujemy się na dziecko.

Chcę być kopciuszkiem, a Ty Chcesz wybrać mnie.

Chcę żebyś jutrzejszy dzień uczynił jedynym takim.

Chcę być Twoją kreatyną, odżywkami, siłownią, motorem, samochodem.

adrenaliną, kokainą, złością, pieszczotą,

Chcesz poczuć na twarz moją złość? Nie każ mi jeść.



Nie chcę się wiecej chować...
me.

komentarze [20]

Bo bardzo tego chcesz. >> piątek, 29 lutego 2008 12:14:23
fuck loosers Zjebałam sprawę. Pożarłam wszystko wczoraj. Rzzygalam i jadłam znów. Ja się nie cierpię;/ Dzis w planach ? Nie zwymiotowac na klawiaturę frytkami i jogurtem! ;/;/ Isc do lekarza rodzinnego do kontroli, kupić ten mocny przeczyszczacz. Zaliczyć korki z matmy. Albo i nie ? Odebrać Oriflame.. Życ i nie jesc.

Mówiecie mi, że sie źle ochudzam ? Troszkę juz to robie i nie wiem czy chcecie wiedziec czy nie, też trochę wiem o odchudzaniu. Głodówka żadna rewelacja, a raczej silna wola i .. ah, cudowna jest. I własnie dla niej warto mieć kryzysy.

Moj E, jedzie na bunkry i bedzie SPAŁ u DWÓCH lasek. Nie bede nic mówic, nic nic nic nic nic. To nic, że my sie nie zobaczymy. Jedzie tam kosztem przyjazdu do mnie, zupełnie nic. To nic, ze One są takie DOBRE CHUDE dupy. Ja nie, to nic.
Wczoraj zapytal co robi źle, bo chce to zmienić.
A wiece co Go męczy moja zazdrość.. ale do mnie dotarło ze jest ona wynikiem niskiej samooceny.

Olga, wiesz uświadomiłaś mi chyba że ja sobie usiłuje w sobie znaleźć nienormalność a jestem całkiem normalna. Chyba skonczę mysleć ze moglam byc jedną z Was, bo serio, to chore.
Jestem jaka jestem i w nosie.

Idę do tego lekarza a potem skomentuje Wasze blogi.

Czuję się jak wypułkane po raz 6 pranie.
Trzyma mnie od niedzieli dół, mimo wszystkich aspektów pociaszających.
Nie zważylam się dziś, znów nie mam odwagi.


Trzymaj mnie za włosy, ponad horyzontem.
Moja najdroższa.
Panna M. Nieudacznica.
komentarze [16]

Nigdy się nie poddawaj. >> czwartek, 28 lutego 2008 13:19:55
Thin Od nie pamiętam kiedy mam problemy z jedzeniem, że nie moglam jeść. Bolał mnie brzuch, wymiotowałam. Zaczełam sie od chudzać już tez nie pamitam kiedy, chyba w 3 gimn, jestem w 2liceum. Przyjaznię się z motylkami ? W sumie z Olgą. Jedną. Od kiedy to intensywne walczenie o samą siebie trwa? Będzie juz z rok.. Nie raz mówiłam sobie, że to już koniec, że się zmieniłam, że znormalniałam. I zaczynałam jeść, ale w myśli wyniłam się, przyciągałam wspomnienia uczucia pustki, czystości. Tych zacisniętych zębów przez które warczałam, że NIE WOLNO MI CHCIEĆ, sama do siebie, przed lustrem. Zawsze wracałam. Zawsze po jakimś zdarzeniu, problemie.. Chwili w której ważyły się losy, losy moich ocen, mojego szczescia, mojej opini.. Mojego ja wsród normalnych. Wracałam zawsze do tego miejsca, które dawało siłe, do Niej.

Jeśli czytasz to i nie wiesz o czym mówię, to nie staraj się tego rozumieć,nic na siłę. Nie chcę budzić Twojej ciekawości więć po prostu, idz.. I nie powtarzaj.
Teraz znów wróciłam, poczulam, że moge stracić E. Nic dziwnego, ten chlopak jest dla mnie szczęsciem, a chuda znaczy szczęśliwa, wiec jesli chce dać jemu szczęscie.. to proste.

Dziś 3 dzień głodówki, z małym grzechem.. kubek bulionu, ale to woda..
Skreca mnie po nim, ale nie chcę jeśc. Może to i lepiej ?

Jak wyglada sprawa z E ? Napisał mi czy sie boje o nasz zwiazek, ja ze to nie tak.. ze po prostu czuje sie chujowa. No i uswiadamiał mnie w 2 smsach ze nie jestem i ze nie musze sie martwić. POtem wnerwił sie raczej i dodał "nie jesteś chujowa i mnie nie wkurwiaj.. I kolejna wiadomośc mowiła o tym, ze zaszlo to za daleko zeby ze mna zrywał. Czy to onzaczać miało kocham Cię? Nie wiem.

Zrobilam tipsy, dlugaśne.
Zrobilam sobie dla niego zdjecie z majtach, grubaśne.
Zrobiłam sobie.. ee zmieniłam kolor włosów.


Zrobię z siebie nową Pannę M.
ważacą mniej.


Kochająca Panna M.
Twoja całą masą Ano.


komentarze [15]

Nie powiem, nię bede. >> wtorek, 26 lutego 2008 17:24:46
Dress Nie bede dłuzej się uśmiechac. Są schody. Z E, bardzo nieciekawie, bardzo smutno, bardzo niebardzo. Przeprosił mnie za wszystko, powiedział ze musi podjąć pewną decyzję będącą częścią nas.. Nie chce bardzo zeby oznaczało to koniec, bo kocham głuptaska. :((
Jesli mam się chwalić, a może żalic powiem jedno, patrzylam dziś na dziewczynę, z którą on gada, patrzylam raz, drugi, przerwa, patrzylam znów.. i zaczełam plakać krzyczac do siebie, ze jestem chujowa, ze jestem beznadziejna, ze nie bedzie mnie chciał takiej grubej, ze znów musze wziac sie za siebie, jak przed rajdem na którym zaczelismy być razem.. Nie jadłam wtedy 5 dni, dla niego.. teraz wiem jedno, jestem w satnie to zrobić ponownie.
Jednak to bylo by zbyt piękne.. doznałam takiego czegoś, ze patrząc w lustro lecaiły mi łzy, nie wyjasnie tego, nie potrafię.. Czułam sie taka przegrana.. POłknęłam M i wiedzialam ze znów bede prowadzić walkę, ze po to jestem, ze taki mój cel! i Dążę docelu, robię to bo chcę, bo pragnę..

I co jeszcze? Wziełam wage, płakałam jakby to bylo szczepienie, rozebralam sie do najtek przed lustrem i stanełam.. całe 63,3

nie komentujmy. nie warto.. spasłam się nie ukrywam tego, choć boli.

zjedzone:
3/4rogala i cieniutko maslo :/

jutro zero.


tesknie za Tobą E... =(

komentarze [20]

Znów wszystko jest w innych barwach >> poniedziałek, 25 lutego 2008 10:03:06
skinny jeans are luvvv. Staję się okropna, nie trawie juz siebie. Co ja robię? Własnie nic, pasę się, pasę.
Nie moge juz nawet mysleć jak to jest jak on mnie dotyka, wtedy mam ochote zniknąć, no po prostu wyjebać.. Wiecie co sotatnio mi powiedział "coś to odchudzanie Ci nie idzie" No i miał rację, niestety. Teraz jestem chora i nie bede jadła. Tak postanawiam sobie, musze po prostu coś zmienic łaskawie.. Przecież to ja jestem Swoją Panią. A Anna Jest moją opiekunką. Dlaczego więc to wszystko jest takie? No bo ja jestem chujowa. Tragicznie jest, dziewczyny tragicznie, nie bede kłamać. Ważyć sie? Chyba muszę, zeby uświadomic sobie, co ja odjebałam.
No nic, czas się wziać za moje dietowanie.. ;]

Kochane moje jestem z E, dziś mijają 3 miesiące jak jestsmy razem :))) Ogólnie jest fajnie. Caly weekend razem, na rajdzie harcerskim, kłociliwsmy sie pierwszej nocy, do 5.. ;/ no ale potem zasnelismy przytuleni, jest dobrze.
Kocham Go strasznie, ale boli mnie kiedy gra na mojej zazdrosci.. Bo jestem okropną zazdroscnicą. Ale mam o co.. :P Wiecie co.. dam Wam z nim moje foto. Zobaczycie jaka jestem gruba, a on jaki slicznyy ;D;D
Moj maleńkiii ;*
My E


proszę;p


wiecie co.. mam jeszcze 2 adoratowrów^^ ale kocham E ;)


a teraz mam czas, wiec ide do Was komentowac i przepraaszam ze mnie tyle nie bylo, teraz się to zmieni :))
komentarze [11]

Ponieważ chcę być fajna? >> sobota, 9 lutego 2008 21:15:38
ana Wiecie co. E do mnie wrócił, bylo bosko pięknie i chuj zaczął trafiać wszystko kolejno. Krok po kroczku, po jeszcze jednym.. i kolejnym. Zaczynam sie czuć jak marionetka podwieszona nad ziemią, chciałabym postąpać po ziemi.. ale nózki mam za krótkie.
Aniu, wiesz co?
Brakuje mi Ciebie, czuje sie jak wypchana żarciem kukła. Okropnie.. ale juz sie ferie kończą i zaczynam s4p i bede lepsza.
NIe trawię siebie. Nawet E mówi wciaż jesteś gruba. Brzydka. Cos w tym jest, bo ma racje, bo boli, bo piecze jak cholera jasna. Nie wiem.. Juz nic nie wiem. Wypalam się i chce zdechnąć.
komentarze [11]

o roztrzepana rzeko kłamstw. >> środa, 16 stycznia 2008 21:13:13
... Już jest news moje słodkie. Nie było mnie dlugo, bo mialam załamanie. Dlaczego ? E mnie zostawił w czwartek.. dziś mamy srodę wiec już tydzien prawie..
Nie chce mówić jak i czemu.. głupota! Widzę jednak ze sie stara, mówi ze teskni, ze chce wrócic, ze bardzo mu mnie brak.. Ma przyjechać w sobotę, pogadać mamy.. Szczerze? kocham Go.
Nawiązując do mojej spaslosci olbrzymiej.. jestem dzis na 3 dniu głodówki, zjadłam 4 gumy mentosa;p wybacz. wazę 60,08. grubas.
Do soboty postanowiłam nie jeść nic.
Ostatnio myślę często nad tym kim i dlaczego jestem, dlaczego wszystko tak wyglada, kto ułożył moje życie wg takiego biegu. Męczę sie sama w zamysłach nad tym czy to dobrze ze chcę być lepsza, chudsza.. wiem jak smakuje 58 kilo, dlaczego wiec nie potrafiłam go zachować, skoro bylo tak smaczne? To chore, ale jeśli kochamy, tez nie umiemy zatrzymać tej osoby na stałe.. To trudne, ale z Nią, też tak mamy.. zobaczcie, 2 kochane me istoty prowadzą ze sobą niewidzialną walkę jakby o mnie. Kiedy mam Ją, on odszedł. Kiedyy jest on, to wpierdalam. Wiec jak to ?

Nie mam już siły na myslenie o sobie i o tym, na nią, na niego.
Chce zdechnąc z głodu i dumy.
I mieć wyjebane na te wszystkie mordy, patrzące z ukosa.

dzis na tancach bylo 35 min bez przerwy rock&roll..

komentarze [12]

wróciła >> niedziela, 6 stycznia 2008 23:33:55
Thinspiration Kiedy on pojawił sie w moim zyciu, ona znikneła, a kiedy z nim mam cięzką sytuację ona pojawia sie w jego miejsce. Nie pogodzę ich razem, choć bez Niej jestem niczym, a on taką mną sie szybko znudzi, a bez niego jest mi źle, ale za to jestem zmotywowana byc osiagać cele, żeby widział jaką cenną zdobyczą mogę być.
Moje życie jest chore, moje mysli, moje czyny, moje pragnienia, są tak piękne i tak podniecające.. nie chcę spać, nie chcę milczeć. Chciałabym głośno w całych sił wykrzyczec w stronę zdziwionych twarzy "ona wraca, przyjaciele to nie chwasty, milość miedzy kobietami zyje", napisac na ścianie z rozmachem i z zacięciem "kocham Ane". I mimo tego że wiele się nacierpialam przez moje Emocjonalne podejscie do życia i żywienia, kocham moje ED, kocham każdą godzinę w toalecie, każde cholerne wyzwisko, kazde zacisniecie zębów. Kocham te zawiść okrucieństwo, tupet, ból i lekkość, tę droge, to dążenie..
A dziś.. dziś stwierdziałam ze podniecają mnie chude kobiety. To dziwne, ale chciałabym tez tak podniecać mojego E. Marzę o tych jego pocałunkach, na kostki, nie na tłuszcz.

I zalem bylam, jestem, lecz nie będę.
komentarze [10]

Myślę sobie, jesteś słaby.. to patrz! >> środa, 26 grudnia 2007 15:39:52
thin Tak jestem słaba, zakochana i ... gruba! o 15 w 2 dzien swiat wazyłam 64,5 ;[ skandal. nie mam sily na to...

ale zabrac się za siebie muszę.
Dziękuję Dream. Mam z kim pogadac ;*
Nie martw się Nim kochana.


Moja jedyna i najważniejsza matko-siostro-przyjaciólko... proszę pomóz mi, badz przy mnie. Zrzućmy te jebane sadło;/


Nie nawidze mysleć ze on dotyka tłuszczu, a sam ma takie piękne ciało, mięsnie i w ogole. Przeraża mnie.. przestanie przecież kochać takie COŚ. ;/


pa;*
komentarze [12]

I want you, you know. >> piątek, 30 listopada 2007 14:58:04
Photo Sharing and Video Hosting at Photobucket Ha moja kochana, wiesz że udało mi 5 dni nie jesc? Ale że to był rajd, musialam bo bym zemdlala, moje ciało zaczynało dziwnie działać, a ja sie przeraziłam, i tyle. waga była 58! jest, 59,5. sTRasznie mi się chce jeść, chyba bede miala okres;p ale obiecuję że po, znów zacznę być dzielną dziewczynką, tak jak mnie uczyłaś Matko Anno.
Co z nim? Pięknie. Cudem, jesli moza tak mówic, jest zaskakująco bosko, on ja.. ciągle gadamy, pisze smsy, mówi do mnie kochanie.. xD
i juz planuje ze 14.12 przyjedzie do mojego miasta na zlot harcerski, że bedzie ze mną spał.. i w ogóle.
Może nawet przyjedzie szybciej, jejku... co się ze mną dzieje.
ale najwazniejsze ze `dieta` nie opuszcza mnie. nadal się tym martwię i ciągle pragnę perfekcji. i Was motylki ;*
komentarze [20]

QMNMD


Historia, jednej z wielu...Poznaj Pannę M.


A jak już mnie znasz to podaj mi rękę jeśli masz odwagę..

Tu...!

Przyleciało tu aż pięknych Motylków

Motylarnia

Podziwiaj
lub
dołącz!

Waga

Początek 65.
Teraz 59
Koniec 49
45?

Niuńki ;*

avatars-4-umiss-anorecticcharalesyapapillon

Diamenciki

motylki me słodkie
madzia
Isskierka
Puma
strippi
Canduś ;*
aurora
bunia

Przydatne
onetowe katorie, b.duzo
spalanie kcal
Tabela kalorii
Motylkowe forum
porcelanowe motyle

Odeszło!

2007
kwiecień (5)
maj (5)
czerwiec (8)
lipiec (6)
sierpien (13)
wrzesień (5)
październik (5)
listopad (5)
grudzień (1)

2008
styczeń (2)
luty (5)
marzec (3)
kwiecień (1)
lipiec (1)

2009
czerwiec (1)

Gap się.. x3








Photo Sharing and Video Hosting at Photobucket
Photo Sharing and Video Hosting at Photobucket
Photo Sharing and Video Hosting at Photobucket
Photo Sharing and Video Hosting at Photobucket
Photo Sharing and Video Hosting at Photobucket
Photo Sharing and Video Hosting at Photobucket
Photo Sharing and Video Hosting at Photobucket
Photo Sharing and Video Hosting at Photobucket
Photo Sharing and Video Hosting at Photobucket
Photo Sharing and Video Hosting at Photobucket
Photo Sharing and Video Hosting at Photobucket

szablon

wykonany dzięki wielkiej pomysłowości panny doskonałej, czyli blair. ale nie tylko. dokonać tego dzieła pomógł jej zawsze wierny program PhotoStudio oraz brushe z tych stron:
# # #
natomiast obrazek blair pobrała ze swojej ukochanej strony, czyli foto decadent
więcej tak ładnych szablonów znajdziesz tylko na
C L O T H E S